30
sie

Skup złomu

   Posted by: katal   in inne

Za skupem złomu szeptają dziennikarz i fotograf:
- To ma być zasadzka, drogi fotoreporterze, na skup złomu.

– Co chcesz udowodnić i komu?
- Chcę sprzedać trakcje elektryczną w tym skupie.
- Skąd ją masz?
- Od informatora.
- I co ja niby miałbym robić?
- Czaić się w krzakach i czekać, o tam, aż będą ode mnie kupować ten złom. Gwoli wyjaśnienia – to nielegalne. Wtedy będziesz robił zdjęcia.
- Aha. Nie boisz się?
- To ja będę trzymał trakcję, w razie czego jej użyję, potem jakoś pójdzie. Mój informator twierdzi, że tam zawsze idzie.
- Dobra, idę.
Przemek podszedł do Stefana, właściciela skupu i mówi:
- Chcę opchnąć trakcję.
- Ten skup złomu nie para się takim interesem – rzecze Stefan.
- Dołożę jutro szyny.
- Ile?
- Dwie, pocięte drobno.
- Nie znam cię, więc dam ci 50% ceny właściwej.
- Dobra. A teraz proszę, trakcja.
Przemek wziął pieniądze, długo je ważył w ręce, aby dać czas fotografowi na zrobienie zdjęć i odszedł od punktu skupu. Przywołał ręką Adriana.
- I co, masz?
- Nie.
- Dlaczego?
- Ten skup złomu jest chroniony. Ten facet, z którym rozmawiałeś, to był mój kuzyn…
- Czyś ty oszalał? To prawie nepotyzm! Nie, to więzy krwi, przepraszam – rzekł fotograf. I Przemek padł nieprzytomny, powalony ciosem ogromnego ramienia Adriana. Adrian przywołał Stefana, wyjaśnił, że to była zasadzka i wywieźli Przemka do lasu nowiutkim Mercedesem.
Trzy dni później do skupu zawitała policja. Stefan wyjaśnił, że Przemek był w punkcie, chciał sprzedać kradzioną trakcję i pewnie go gdzieś zaciukali ci, których strefę kradzieży naruszył. Pół roku później ciało Przemka zostało odnalezione przez Kazika, który po libacji alkoholowej zaszył się w leśnym rowie.
Rok po tym zdarzeniu Stefan skup złomu przeniósł do innej dzielnic, by go nie łączono z tą sprawą.
Trzy lata później skup splajtował, bo Stefan przestał skupować trakcje.

Tags: , ,

Opublikowano: poniedziałek, Sierpień 30th, 2010 o 7:35 pm
zamieszony w kategorii: inne.

Leave a reply

You must be logged in to post a comment.